pokémon

[Recenzja] Pokémon Sword / Shield : The Isle of Armor, Crown of Tundra (Expansion Pass)

Tak, jak Boberski wspominał – żyjemy i mamy się dobrze. Stosik przeczytanych mang rośnie, nierozpakowane figurki z wyrzutem spoglądają z półki, ale wobec nowych DLC do Pokémonów ciężko przejść obojętnie i odkurzenie konsoli wręcz jej się należało. Jak pisaliśmy tutaj, po raz pierwszy twórcy nie zmuszają graczy do kupowania tej samej gry w nowym pudełku – funkcję corocznych odsłon gry m...

[Recenzja] Pokémon Sword/Shield, nowe otwarcie starego uniwersum

Nie wszyscy czytelnicy o tym wiedzą, ale z Pokémonami jesteśmy od dobrych kilku generacji, a nawet pierwsza odsłona na 3DS zaważyła o kupnie dwóch konsol i obu dostępnych egzemplarzy gry. Dlaczego wielokrotnie było o spin-offach serii, a nigdy nie napisaliśmy recenzji gry z głównej linii? Jak przypadła nam do gustu pierwsza część dostępna na Nintendo Switch? Czemu Trikowi przejadły się ostatnio jR...

[Szort] Co w branży piszczy? #15 Persona!

Persona 5 Royale! Persona 5 Scramble: The Phantom Strikers! Szczegóły o nadchodzącym Fire Emblem: Three Houses! Playstation 5! Animal Crossing Switch nadal brak…i trochę więcej.

[Giveaway zakończony] Kody na Pokémona Marshadow

Czas nagli a kody u nas się marnują. Marshadow jest już praktycznie wszędzie ale na wypadek, gdybyście nie posiadali jeszcze swojego egzemplarza, możecie jeszcze zdobyć go u nas. Przygotowaliśmy również skrypt, który pozwoli Wam oszczędzić wpisywania już zużytych kodów.

[Recenzja] Pokémon Magikarp Jump – wciągająca, bo prosta

Obiecywałem sobie, że po Final Fantasy nic więcej nie napiszę o grze mobilnej. Głównym powodem była mnogość tytułów na „prawdziwe” konsole. Niepozorna sugestia Trika sprawiła, że na moim smarfonie pojawił się jednak nowy tytuł do zrecenzowania. Mowa tutaj o Pokémon Magikarp Jump, grze poświęconej najbardziej niedocenianemu Pokémonowi w historii. Dawno tak dobrze się nie bawiłem, bezmyś...

[Recenzja] Yokai Watch – godny następca kieszonkowych potworów?

Są takie gry, które mają niepowtarzalny klimat. Włączamy je tylko po to, aby choć na chwilę poczuć się jak główny bohater i zagłębić w prostą, ale urzekającą bajkową historię. Z takich słynie studio Level-5. Uwielbiam ich tytuły od czasu przygody z Attack of the Friday Monsters, z którym spędziłam kilkanaście przyjemnych godzin z konsolą w rękach. Dawał mi się we znaki pewien niedosyt tego typu po...