PS Vita

Z cyklu ukryta prawda: gry na PS Vita (to to w ogóle ma gry?!)

[Recenzja] Tokyo Tattoo Girls, wydziarane marnowanie czasu

W grach bywałem magiem, kowalem, zabójcą, golfistą, kierowcą, wariatem, superbohaterem, a nawet ojcem opiekującym się dzieckiem. Okazało się, że nie miałem okazji wcielić się w tatuatora na usługach mafii, planującego podbić Tokio! Wszystko dzięki magicznemu działaniu swojej sztuki! Jak odnalazłem się w świecie igieł, tuszy, wyłudzeń i podbojów?

[Recenzja] Sorcery Saga: Curse of the Great Curry God – kuchenne rewolucje Pupuru

Nie każdy RPG musi traktować o ratowaniu świata. Nie wszyscy bohaterowie muszą być niezłomnymi herosami. Czasami rzecz warta ocalenia jest zdecydowanie bliżej niż mogłoby się wydawać. Bo świat jest pełen rzeczy przynoszących radość takich jak przyjaźń, miłość, braterstwo… i curry.

[Recenzja] Mary Skelter: Nightmares – Alicja w krainie mordu

Pamiętacie moje zachwyty nad pewnym ślicznym tytułem wprost ze stajni Idea Factory? Nie dalej jak osiem miesięcy temu dotarło do nas, że w 2017 także na Zachodzie będzie miała miejsce premiera kolejnego już dungeon crawlera IF – Mary Skelter: Nightmares. Studio przyzwyczaiło nas już do wysokich standardów, jeśli chodzi o projekty postaci czy ogólną oprawę graficzną ich gier – z fabułą ...

[Recenzja] Code:Realize – Guardian of Rebirth – tainted love

Po pierwsze i najważniejsze, jestem wielkim fanem steampunku. Uwielbiam tę stylistykę i ochoczo sięgam po wszystko, co ją zawiera. Zauroczony obrazami w Full Metal Alchemist, zajarany klimatem Wieków Światła zabrałem się za Code:Realize – Guardian of Rebirth, visual novel jedyną w swoim rodzaju. Genialna historia, wspierana mocno przez warstwę graficzną, tworzy niepowtarzalny świat. Tylko od...

[Recenzja] Danganronpa Another Episode: Ultra Despair Girls – dzieciaki kontratakują

Nie ma co ukrywać – Danganronpa Another Episode: Ultra Despair Girls jest szczególną gratką dla fanów serii. Dlaczego? Ano dlatego, że fabularnie leży gdzieś między pierwszą a drugą odsłoną głównej opowieści i nie warto zaprzątać sobie tym tytułem głowy bez wcześniejszego zapoznania się z nimi. W poniższym tekście zapewne też znajdzie się miejsce dla kilku spojlerów – nie grałeś w main...

[Recenzja] Amnesia: Memories – romans w pięciu kolorach

Otome kontra Trik, podejście drugie! Tutaj możecie przeczytać, dlaczego za pierwszym razem odrobinę się zraziłam; niemniej jednak visual novel uwielbiam i nadal liczę, że i tutaj znajdę cokolwiek satysfakcjonującego. Z pomocą przyszedł wrześniowy PS Plus (należą się podziękowania dla Olsona, który skierował moją uwagę w stronę dawno zapomnianego abonamentu ;)) i udało mi się pozyskać po kosztach k...

  • 1
  • 2