[Relacja] Gakkon 5 Edycja Zimowa

Relacje

W tym roku sezon eventowy rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Pierwsza impreza odbyła się już na początku lutego. Dokładnie w dniach 9-10 mieliśmy ogromną przyjemność odwiedzić kolejną edycję Gakkonu, nazwaną tym razem zimową. Nie da się zacząć roku lepiej niż na najlepszym łódzkim konwencie fanów mangi, anime i wszystkiego co pomiędzy.

Boberski: Gakkon, niczym feniks z popiołów odradza się. Mimo zeszłorocznych zapewnień organizatorki, że to już jest koniec, dostaliśmy kolejną imprezę i zapowiedź następnej. Moim zdaniem bardzo dobry wynik jak na teoretycznie uśmiercony event. Wspieraliśmy jak mogliśmy od pierwszego ogłoszenia o zimowej edycji, zgłosiliśmy swój patronat medialny oraz, po pewnym namyśle, dwie godzinne atrakcje. O zgrozo, z własnej woli postanowiłem wystąpić przed tłumem nerdów.

[Relacja] Gakkon 5 Edycja Zimowa - photo_2019-02-21_21-06-16-1024x767

Tym razem przyjście na zwyczajową 14 nie wchodziło w grę z prostego powodu, o 12 miałem swoją prelkę. Przez godzinę wysmętniałem się o mojej małej pasji tj. Sword Art Online. Wartym zaznaczenia jest fakt, że szkoła mocno zmodernizowała swoje zaplecze technologiczne, dzięki czemu miałem do dyspozycji dobrego kompa z jeszcze lepszym projektorem, a nawet łączem internetowym. Ogromny kciuk w górę dla Duszka (głównodowodząca konwentem) za przekonanie władz placówki, że nie trzeba sprzętu chować po szafkach. Nic nie zginęło, nic nie zostało zniszczone. Wszystkie prelekcje odbywały się w salach na parterze, umożliwiło to sprawne poruszanie się miedzy kolejnymi atrakcjami. Dodatkowo na tym samym piętrze swoje stoiska mieli wystawcy, co sprzyjało wydawaniu pieniędzy. Genialne posunięcie marketingowe.

[Relacja] Gakkon 5 Edycja Zimowa - photo_2019-02-21_21-05-51-1024x767

Część restauracyjna została umiejscowiona na pierwszym piętrze i zawierała wszystko, czego konwentowicz mógłby zapragnąć. Obok stoiska z bubble tea mogliśmy zamówić tosty, zupki z papierka, kawę, herbatę oraz genialny makaron z kurczakiem. Ten ostatni był też naszym posiłkiem tego dnia, sprzedający nie żałował składników i nawet najmniejszą porcją dało się spokojnie najeść. Cena również była bardzo atrakcyjna, za małą i średnią wersję zapłaciliśmy razem 30zł. Jak się później okazało w drugim skrzydle szkoły ulokowano cosplayowa kawiarenkę, niestety kiedy postanowiliśmy skorzystać z jej usług drugiego dnia imprezy była już zamknięta.

[Relacja] Gakkon 5 Edycja Zimowa - photo_2019-02-21_21-05-25-1024x767

Ostatnią strefą był kącik z grami, chociaż kącik to generalnie spore niedopowiedzenie. Na imprezie pojawiło się kilkanaście klasycznych konsol z jeszcze bardziej klasycznymi grami. Od NES, SNES, Nintendo 64, Gamecube przez Wii, a nawet Wii U, każdy miłośnik klasyki znalazł coś dla siebie. Oczywiście nie zabrakło też uwielbianych przez wszystkich bongosów. Nie jest to pierwsza impreza, na której chłopaki z „Dawne komputery i gry” dostarczają sprzęt, zdecydowanie widać, że się rozwijają i uzupełniają swój „park maszynowy”. Miłośnicy śpiewania i tańczenia również nie mogli się czuć pominięci. Za sprawą UltraStar T.A., osu! Polish Team i Sound Voltex mogli konkretnie się zabawić i zaprezentować światu swoje umiejętności. Kolejna część Gakkonu zasługująca na ogromną pochwałę, zebranie tylu świetnych twórców atrakcji w jednym miejscu to nie lada wyczyn, a zgranie wszystkiego tak, żeby tworzyło spójną całość – jeszcze większy.

[Relacja] Gakkon 5 Edycja Zimowa - photo_2019-02-09_13-16-58-1024x767

Trik: pomijając bezguście Boberskiego, przejawiające się w fanatycznym uwielbieniu SAO, prezki wyszły mu całkiem dobrze. Nie chciałabym tu czynić kryptoreklamy (w końcu wszyscy wiedzą, że walę prawdę prosto z mostu), ale nareszcie przygotował się i nie zanudzał publiczności. No, może poza mną – w końcu ze mnie żadna fanka SAO. Visual novel już na pewno bardziej! Niestety jednak muszę stwierdzić, że boberskie wystąpienia nijak mają się do tych od Aldara – to już kolejny konwent z rzędu, w którym tylko polujemy na jego punkty programu. Wszystko o historii Japonii łykamy jak pelikany i chcemy tylko więcej. Żałuję jednak, że nie wpadliśmy na żadne atrakcje dotyczące aktualnego sezonu anime – po roku wypadałoby nadrobić zaległości, wszak nasz dział anime wieje pustkami.

[Relacja] Gakkon 5 Edycja Zimowa - photo_2019-02-21_21-05-46-1024x767

Pan spojrzał na Gakkon i PONOWNIE powiedział, to było dobre! Duchu, wyszła Ci kolejna mega impreza. Od początku istnienia twierdziliśmy, że to najlepszy konwent jaki mamy w tym mieście, po piątej edycji nadal nie zmieniamy zdania. Mamy nadzieję przez kolejne lata patronować inicjatywie i wspierać ją od strony atrakcji. Trzymamy kciuki za organizatorów i z całego serca życzymy powodzenia. Do zobaczenia na edycji letniej!

Zobacz również

Trik i Boberski
Grają i piszą, kiedy tylko mają czas (choć Boberski nieproszony rzadko to robi i woli anime). W zasadzie oboje programują, chodzą na koncerty, bywają na konwentach. Autorzy bloga.