[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective – czas w służbie sprawiedliwości

Osoby znające mnie dłużej wiedzą, że jestem olbrzymim fanem przygodówek, HOGów i escape roomów. Zdecydowanie wolę spokojne gry z dużą ilością kombinowania oraz rozwiązywaniem zagadek. Szczególnie upodobałem sobie gry z wątkiem kryminalnym. Mając w pamięci sędziwych Jack Orlando i Hopkinsa FBI z ogromną radością zasiliłem kartę swojej konsolki grą Parascientific Escape. Ściganie przestępców doprawione wątkiem nadprzyrodzonym to zdecydowanie moja bajka. Nie ukrywam, że obiecywałem sobie sporo po tym tytule szczególnie, że ostatnio ciężko o wciągającą grę z gatunku.

[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - recenzja-parascientific-escape-gear-detective-czas-w-służbie-sprawiedliwości-01

Zgodnie z sugestią zawartą w tytule, wcielamy się w postać detektywa – przystojniaka z fioletową czupryną i dziwaczną ręką (przypominającą kończynę Colossusa z X-Menów), imieniem Kyosuke. Bohater żyje w świecie, w którym obok zwykłych śmiertelników istnieją osoby obdarzone nadnaturalnymi zdolnościami. Jak nie trudno zgadnąć, protagonista jest jednym z esperów, a jego moc określana jest mianem chronokinezy. W praktyce zdolność pozwala na cofnięcie się w czasie o maksymalnie pięć dni. Dzięki temu możliwe jest, w ograniczonym stopniu, odtworzenie minionych wydarzeń. Twórcy postarali się o naukowe wytłumaczenie umiejętności bohatera. Ma ono sens i nieodbiega daleko od znanej relatywistyki czy teorii paradoksów. Kyosuke wykorzystuje swoją moc, wraz z klasycznymi zdolnościami dedukcji i analizy, w łapaniu przestępców i rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Wszystko po to, aby wraz z nowym zleceniodawcą podążyć śladem seryjnego mordercy, grasującego w Camellia Hills.

[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - recenzja-parascientific-escape-gear-detective-czas-w-służbie-sprawiedliwości-02

Gra to dość sztampowe połączenie visual novel (niektóre opcje dialogowe mają wpływ na zakończenie) z przygodówką. Drugi element jest oparty na modelu zagadek typu „escape room”. Trafiamy do zamkniętego pomieszczenia, gdzie musimy zebrać potrzebne informacje i wyjść cało z opresji. Mnie tytuł od razu skojarzył się z Zero Escape: Virtue’s Last Reward, choć Parascientific Escape: Gear Detective to zupełnie inna liga. Brak w nim rozmachu oraz uwielbianego przez fanów gmatwania fabuły na wszelkie możliwe sposoby. Poziom łamigłówek nie jest wysoki i hardcorowi gracze będą raczej zawiedzeni. Dodatkowo wspomniana wcześniej chronokineza znacząco ułatwia większość spraw. Wystarczy, że korzystając z informacji zawartych w dziennikach i zapiskach policyjnych poznamy godzinę jakiegoś wydarzenia. Wtedy będziemy mogli przenieść się do czasu przed nim i uzyskać potrzebne do rozwiązania zagadki informacje. Szczęśliwie dla grającego wszystko jest logiczne, nie znajdziemy tutaj rozwiązań pokroju: rzuć pomidorem w oraz Cthulhu, otwierając tym samym tajne przejście w pokoju obok. Mimo niskiego poziomu trudności, gra wyposażona jest w system podpowiedzi w formie rozmyślań głównego bohatera. Zazwyczaj pokazują dość jednoznacznie, co trzeba zrobić aby posunąć rozgrywkę do przodu.

[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - recenzja-parascientific-escape-gear-detective-czas-w-służbie-sprawiedliwości-03

Oprawa Gear Detective wypada naprawdę dobrze. Grafika jest miła dla oka, lokacje różnorodne a projekty postaci dopracowane. Na wyjątkową uwagę i jednocześnie ogromną pochwałę zasługuje doskonałe odwzorowanie mowy ciała. Podczas dialogów bohaterowie będą reagować na nasze słowa szerokim wachlarzem wyrazów twarzy i póz. Dodatkowo tempo zmian dostosowane jest do charakterów. Żywiołowa i roztrzepana Mari będzie często zmieniać minę i ułożenie ciała, zaś spokojną i lekko anemiczną Tsukiko najczęściej zobaczymy z lekko opuszczoną głową i przymkniętymi oczami.

Gra posiada muzykę przygrywającą w każdej odwiedzanej lokacji jednak jest na tyle subtelna, że nie rozprasza a jednocześnie buduje klimat miejsca i sytuacji, w której się znaleźliśmy.

[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - recenzja-parascientific-escape-gear-detective-czas-w-służbie-sprawiedliwości-04

Parascientific Escape: Gear Detective to mała i dopracowana gra o niebanalnej fabule i ciekawych bohaterach. Dodatkowym, mocnym argumentem jest cena. Gra dostępna jest w eShopie za ok. 20zł. Nie jest to w żadnym wypadku pierwsza liga. Nie poleciłbym jej też osobom zaczynającym swoją przygodę z produkcjami tego typu. Jeśli jednak lubicie tekstówki w japońskim klimacie, macie 3DSa dowolnego rozmiaru i szukacie czegoś mniej znanego, bez wahania zaprzyjaźnijcie się z Kyosuke i jego wesołą kompanią.

Plusy:
  • ciekawa mechanika rozgrywki
  • przyjemna dla ucha muzyka
  • różnorodne i dopracowane projekty postaci
Minusy:
  • ogólnie niski poziom zagadek
Ocena ogólna
3 [Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - 1star[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - 1star[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - 1star[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - gray[Recenzja] Parascientific Escape: Gear Detective - czas w służbie sprawiedliwości - gray
Parascientific Escape: Gear Detective, ,

Platformy: 3DS
Rok wydania: 2017
Producent: Intense

Zobacz również



Boberski

Boberski

Typowy geek. Programista, gracz, miłośnik mangi i anime. Szczególnie umiłował sobie gry przygodowe oraz MMO, jednak nawet wrodzony brak refleksu nie zniechęca go do grania w inne gatunki.