[Anime] TOP: Komedie – absurdy życia niecodziennego

Anime Kultura

Dziś na tapecie będą komedie. Może nie jest to mój ukochany gatunek, ale na pewno lubiany – ma być różnorodnie, ciekawe i co najważniejsze śmiesznie. Wybór był niestety dość utrudniony, ponieważ w gatunek wpisuje się dość dużo tytułów, a formuła TOP 5 zakłada ograniczoną ich ilość. Kiedyś powstanie następna część, a jak będę miał więcej pomysłów, to może i kolejne? Tymczasem zapraszam do czytania.

Kono Subarashii Sekai ni Shukufuku wo!

Anime z grupy: nowe życie w nowym świecie. Protagonista – Kazuma Satou ginie w wyniku nieudanej próby uratowania życia nieznajomej. Za sprawą bogini Aquy zostaje wskrzeszony w fantastycznej krainie z zadaniem uratowania jej i pokonania króla demonów. Produkcja śledzi losy Kazumy oraz jego drużyny. Poza wspomnianą wcześniej boginią znajdziemy tam m. in. czarodziejkę znającą jedno zaklęcie czy wojowniczkę lubującą się w BDSM. Dużo gagów sytuacyjnych i nieoczekiwanych wpadek całej ekipy. Choć żarty są czasami dość suche, to ogół prezentuje się wyśmienicie. To zdecydowanie rodzaj humoru, który do mnie przemawia.

Ocena ogólna:

Hataraku Maou-sama!

Diabeł ucieka z piekła, trafia na ziemię i aby się utrzymać zaczyna pracę w McDonald’s (nazwanego oczywiście inaczej, znak towarowy, licencja i takie tam). Już sam opis fabuły zwiastuje tonę gagów i wynikających z tego faktu nieporozumień. Poza tytułowym szatanem zobaczymy plejadę innych barwnych postaci: są to np. uzależniony od gier Lucyfer czy pogromczyni demonów pracująca w call center. Poza komedią mamy trochę magii i wyjątkowo mało zarysowany wątek romantyczny. Anime ma tylko jeden sezon, a szkoda. Zanim na dobre się rozkręciło, już się skończyło. Na otarcie łez jest jeszcze manga i visual novel, niestety nie miałem jeszcze okazji się z nimi zapoznać. Kiedyś to nadrobię, bo moim zdaniem warto.

Ocena ogólna:

Ouran Koukou Host Club

Czy da się wykrzesać coś nowego z oklepanej i powtarzalnej konwencji shoujo? Na szczęście tak! Wystarczy tylko potraktować temat z dużym dystansem i przymrużeniem oka. Wepchnijmy chłopięco wyglądającą dziewczynę do męskiego klubu hostów z bogatych rodzin i sprawmy, aby nikt tego nie zauważył. Dorzućmy do miksu kilka zakochanych koleżanek, a dostaniemy śmieszną, wybuchową mieszankę. Wątek miłosny jest tutaj zdecydowanie bardziej wyeksponowany jednak nie nazwałbym tego pełnoprawną komedią romantyczną . Głównym źródłem gagów jest tutaj zestawienie high lifu członków klubu ze skromniejszym życiem głównej bohaterki. Wszystko ogląda się wyjątkowo miło, polecam.

Ocena ogólna:

Lucky☆Star

Anime, do którego nie mogłem się przez długo czas przekonać. Pomimo zapewnień, że jest śmieszne i fajne mnie nie bawiło. Szczęśliwie dla mnie zacisnąłem poślady i przetrwałem kilka nudnych pierwszych epizodów. Okazało się, że śledzenie losów aspołecznej Konaty Izumi i jej koleżanek to jednak spory ubaw. Sam jestem graczem i nerdem, można powiedzieć, że zobaczyłem w bohaterce swoją bratnią duszę. Od razu mówię – humor nie każdemu przypadnie do gustu, jest specyficzny. Dlatego polecam zobaczyć kilka odcinków i zdecydować. Nie raz, nie dwa płakałem ze śmiechu. Od tego czasu szampon Timotei już nigdy nie będzie taki sam.

Ocena ogólna:

Seto no Hanayome

Absurdalny humor, powtarzające się gagi, dużo żartów sytuacyjnych, a wszystko to opakowane w romans. Anime pokazuje losy ucznia, który w wyniku zbiegu okoliczności trafia do domu szefa syreniej yakuzy. Podczas pływania w oceanie w okolicach plaży Mio Sun zostaje uratowany przez syrenę imieniem Sun. Jest to córka wspomnianego już wcześniej bossa mafii. Syrenie zasady stanowią, że każdy kto odkrył ich świat musi zostać zabity. Jedynym ratunkiem jest dołączenie do familii, a co za tym idzie, poślubienie Sun. Już opis gwarantuje olbrzymią dawkę komedii, no bo jak tu żyć z dziewczyną, która przy najlżejszym zamoczeniu zyskuje rybi ogon? Ubaw gwarantowany.

Ocena ogólna:

Gatunek jest tak rozległy, że każdy znajdzie coś dla siebie, jeżeli nie tutaj to w kategorii comedy na MALu. Zachęcam do własnych poszukiwań i mam nadzieję, że moje propozycje będą dobrym początkiem. Tymczasem odmeldowuje się, a Wam życzę udanych seansów!

Boberski
Typowy geek. Programista, gracz, miłośnik mangi i anime. Szczególnie umiłował sobie gry przygodowe oraz MMO, jednak nawet wrodzony brak refleksu nie zniechęca go do grania w inne gatunki.