square enix

[Recenzja] NieR: Automata – zmierzch ludzkości w trzech odsłonach

Unikatowa stylistyka, zróżnicowany, mega wciągający gameplay oraz hipnotyzująca i klimatyczna muzyka to coś, co każdy musi zobaczyć. Niepokojący świat, w którym nic nie jest takie jakim się początkowo wydawało, gdzie nie ma jednoznacznej definicji dobra i zła. Gracz jest zmuszany do szybkiego podejmowania decyzji, a każda z nich coraz bardziej kwestionuje słuszność podjętej drogi. Zapraszam do mro...

[Recenzja] Final Fantasy Explorers – bitwę o kryształ czas zacząć!

Final Fantasy Explorers to tytuł już odrobinkę leciwy – w Japonii ukazał się w 2014, w Europie 2016, a przyjazną cenę dla przeciętnego gamera osiągnął dopiero w 2017 ;) Przyznaję, że kręciłam trochę nosem – rozgrywka MMO-like nie jest raczej dla mnie, a na fana bliźniaczego gameplayowo Monster Huntera również raczej się nie zapowiadam. Jednak sami wiecie – to kolejny Final Fantas...

[Felieton] Final Fantasy Mobius i Brave Exvius – różne wymiary kieszonkowych fantazji

Nie istnieje chyba na świecie osoba, która chociaż raz nie słyszała o Final Fantasy. Seria przechodziła swoje wzloty i upadki. Pierwsza gra, wydana w 1987 roku na platformę NES, została pomyślana jako ostatni tytuł bankrutującego Square. Produkcja okazała się jednak na tyle udana, że uratowała firmę od bankructwa i dała jej możliwość stworzenia kolejnych sequeli i różnych spin-offów niekoniecznie ...

[Konkurs zakończony] Poszukiwanie świątecznych prezentów

To już drugie święta, podczas których jesteście z nami! Od prawie dwóch lat mamy zaszczyt publikować felietony i recenzje na łamach tej strony. W tym wyjątkowym dniu chcielibyśmy podzielić się z Wami kilkoma drobnymi świątecznymi upominkami.

[Recenzja] Bravely Default – oldschoolowy jRPG w świeżej odsłonie

Ekskluzywny dla Nintendo 3DS jRPG, wydany przez Square Enix. Brzmi dobrze? Jak najbardziej! A co, jeśli dodam, że to mentalny spadkobierca Final Fantasy: 4 Heroes of Light, bardziej fajnalowaty, niż obecne Finale? Jeśli jeszcze nie macie swojego pudełka, czytajcie dalej, bowiem tytuł ten warty jest każdej wydanej na niego złotówki.