otome

[Recenzja] Code:Realize – Guardian of Rebirth – tainted love

Po pierwsze i najważniejsze, jestem wielkim fanem steampunku. Uwielbiam tę stylistykę i ochoczo sięgam po wszystko, co ją zawiera. Zauroczony obrazami w Full Metal Alchemist, zajarany klimatem Wieków Światła zabrałem się za Code:Realize – Guardian of Rebirth, visual novel jedyną w swoim rodzaju. Genialna historia, wspierana mocno przez warstwę graficzną, tworzy niepowtarzalny świat. Tylko od...

[Recenzja] Amnesia: Memories – romans w pięciu kolorach

Otome kontra Trik, podejście drugie! Tutaj możecie przeczytać, dlaczego za pierwszym razem odrobinę się zraziłam; niemniej jednak visual novel uwielbiam i nadal liczę, że i tutaj znajdę cokolwiek satysfakcjonującego. Z pomocą przyszedł wrześniowy PS Plus (należą się podziękowania dla Olsona, który skierował moją uwagę w stronę dawno zapomnianego abonamentu ;)) i udało mi się pozyskać po kosztach k...

[Recenzja] Norn9: Var Commons – otome z klasą

Na letniej wyprzedaży, głównie za sprawą prześlicznych screenów, przyciągnął mnie Norn9. Niewiele myśląc, sprawdziłam recenzje i wrzuciłam grę do koszyka. Fakt faktem, Norn9 to prawdziwa uczta dla oczu. Pytanie brzmi jednak, czy cokolwiek poza pięknymi artami jest w stanie zatrzymać gracza na nieco dłużej? Poprzeczkę została ustawiłam naprawdę wysoko – w końcu to moje pierwsze otome.