[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition – ziemia nie należy już do nas

PS4 Recenzje

Gra z pogranicza gatunków akcja i RPG, stworzona przez studio Guerrilla Games. Wydana wyłącznie na konsolę PlayStation 4, przez Sony Computer Entertainment Europe 28 lutego 2017. PEGI: 16. Można ją nabyć za około 75 pln. Gra dostępna w pełnej polskiej wersji językowej (napisy, głos).

Twój wzrok dotarł do drugiego akapitu, zakładam zatem, że jesteś wstępnie zainteresowany tą pozycją. Biorąc pod uwagę fakt, iż od premiery minęły prawie dwa lata, prawdopodobnie zdążyłeś usłyszeć różne opinie. Ta recenzja nie będzie porównywaniem do innych tytułów, jeśli szukasz tego rodzaju informacji, będziesz zawiedziony. Czego zatem możesz się spodziewać? Świeżego spojrzenia gracza, którego ciężko skłonić do jakiegoś tytułu. Nie przedłużając – zaczynamy!

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_27-1024x576

Co mnie skłoniło do zwrócenia uwagi na Horizon? Grafika. Filmy zapowiadające grę z reguły są ładne. Gdy przychodzi do rozgrywki, cóż. Tutaj oprawa graficzna stoi cały czas na dobrym poziomie. Naprawdę miło się na nią patrzy a sterowanie nie powoduje odruchów wymiotnych.

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_26-1024x576

Fabuła jest mocną stroną tego tytułu. Po wstępie do historii, której staniemy się częścią, zapoznaniu się ze sterowaniem postacią poprzez kilka drobnych zadań w których zdobędziemy podstawowy ekwipunek (m. in. Fokus – pradawne urządzenie, które będzie naszym nieodłącznym pomocnikiem) oraz wysłuchaniu zrzędzenia Rosta, otrzymamy dostęp do przygotowanego dla nas świata. Od tej chwili to my decydujemy, co robimy. Możemy podążać jedynie za główną linią zadań (co strasznie zubożyłoby rozgrywkę), zrobić przerwę na pozbieranie materiałów czy pogadanie z napotkanymi ludźmi. Tutaj miłym dodatkiem będą kwestie wypowiadane przez nich, tak o, między sobą. Takie pleple w tle gdy np. przechodzimy przez wioskę i nagle komentują naszą postać w kontekście niedawnych wydarzeń w jakich brała udział. W grze znajdziemy też sporo zadań pobocznych, wykonywanych dla NPC spotykanych w większych skupiskach plemiennych, jak i questów od samotnych podróżników czy też aktywujących się na danym obszarze – dobrym przykładem będzie np. Obozy bandytów – skupiska wyrzutków, wrogo nastawionych do okolicznej ludności – gdzie naszym zadaniem jest pokonać ich wszystkich. Dostępne są również misje od Loży łowieckiej, wymagające wyruszenia na różnego rodzaju polowania a przy okazji ich wykonywania poznamy kolejne wymyślne bronie.

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_25-1024x576

Akcja gry toczy się w świecie zdominowanym przez maszyny. To one będą naszym głównym wrogiem, poza wspomnianymi potyczkami z ludźmi. W bardzo odległej przeszłości wydarzyło się coś, przez co upadła znana nam cywilizacja. Miasta, a raczej nieliczne ruiny budynków, to jedyne co pozostało po ludziach, obecnie nazywanych Przedwiecznymi. Cała wiedza na ich temat przepadła. Ludzie żyją w dość prymitywnych warunkach, w małych skupiskach plemiennych. Unikają skażonych przez technikę pozostałości cywilizacji, która pogrzebała przodków. Podróżowanie po świecie, raz, że jest niebezpieczne (ze względu na czyhające na życie wędrowców maszyny), dwa – najczęściej zakazane przez grupy trzymające władzę. A ta skupia się w rękach szamanów, kapłanów, od biedy jakiegoś samozwańczego herszta lub tyrana króla. Polityka i konflikty o strefy wpływów i władzy będą nam towarzyszyć przez cały czas. Odcisną ogromne piętno na stosunkach plemiennych i wyryją głębokie blizny zakorzeniając wzajemną niechęć i uprzedzenia. W tym wszystkim ląduje nasza postać, wyrzutek, który aby poznać swoją przeszłość i przeznaczenie postanawia wziąć udział w turnieju, próbie plemiennej, rzucającą ją impetem w wir wydarzeń!

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_24-1024x576

Pomysł na fabułę, moim zdaniem, jest całkiem interesujący. Lubię klimat fantastyki postapokaliptycznej. Nie chcę zbytnio wgłębiać się w szczegóły, aby nie popsuć przyjemności z odkrywania kolejnych elementów zapomnianej układanki, bo tych w grze jest naprawdę sporo i do samego końca będziemy wodzeni za nos. Każda kolejna informacja podsyci ciekawość i sprowokuje kolejne pytania w głowie gracza. Całość jednak nieźle się ze sobą sklei. Ah, doczekajcie również do filmu po napisach końcowych!

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_23-1024x576

Wspomnieliśmy też z początku o walce. Mimo że świat cofnął się w rozwoju, mamy do dyspozycji szeroki wachlarz broni. Od mojego faworyta – dzidy, przez różne łuki, pułapki, proce, pułapki z lin itd. Dodatkowo możemy rozwijać zestaw umiejętności naszej postaci, dzięki czemu np. będziemy mogli przywalić mocniej z dzidy, wykonać cichą eliminację, wystrzelić więcej strzał na raz z łuku… Drzewko rozwoju wygląda na całkiem przemyślane. Dostępne jest z poziomu menu podręcznego, dzięki czemu możemy w każdej chwili na nie zerknąć i zapoznać się z listą wszystkiego co dla nas przygotowano. Znajdziemy tam również krótkie opisy oraz poglądowe wizualizacje w postaci krótkich filmów. Każda umiejętność się przydaje, jak już coś nabywamy za punkty umiejętności, to zwykle jest to warte uwagi a nie tzw. zapychacz.

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_22-1024x576

Z perspektywy czasu, dochodzę do wniosku, że gra mocno wspiera drogę łucznika. Dało się to odczuć na jednym z zadań w podziemiach. Preferuję walkę w zwarciu, a tam bez łuku jest kiepsko… To był moment, gdy prawdopodobnie wprawa w strzelaniu z niego znacznie ułatwiłaby walkę. Niemniej jednak nie przejmujcie się. Drzewka niestety nie da się zrestartować, ale..! Gra jest tak przewidziana, że można uzbierać punkty na wszystko, co potrzebne. Jedynie kwestia priorytetów.

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_19-1024x576

Warto zwrócić uwagę na fakt, iż poza dzidą, mamy możliwość ulepszyć wszystkie bronie dzięki specjalnym zwojom. Dzięki temu np. z łuku strzelamy szybciej (poręczność) albo z Ogniomiota mocniej przypalamy, z Burzomiota porażamy, czy z Lodomiota przymrażamy – tu warto wspomnieć, że przez zadania poboczne i rozwiniemy bronie dodatkowo. Ta sama zasada dotyczy zbroi – można ją wzmocnić albo uodpornić na żywioły. Ach… no dobra. Dzidę też możecie wzmocnić, lecz aby odblokować tę opcje będziecie musieli wykonać zadanie na terenach skutych lodem i zasypanych śniegiem tak, że czasem praktycznie nic nie widać na ekranie przez burzę śnieżną. W tym czasie nasza bohaterka jojczy, że jak mrugnie to powieki się skleją… Gdyby nie to zadanie, wiedząc o tym całym mrozie, nie wiem czy wybrałbym się tam! Gdy opuszczałem te tereny zaatakowało mnie stado latających maszyn a, jak pamiętacie, preferuję dzidę, choć niestety bez łuku to nie robota!

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_18-1024x576

Nie tylko przy fabule mamy wrażenie trzymanej przed naszymi oczami marchewki. W kwestii ekwipunku zastosowano podobny zabieg. Jest możliwość kupienia sprzętu od kupców (tu ciekawostka – asortyment, jeśli bliżej się przyjrzeć, ma delikatne różnice pomiędzy osadami). Czasem poza zwykłą walutą, jaką tu są okruchy metalu, będziemy musieli zapolować się na konkretną maszynę, której części będą niezbędne do dobicia targu z handlarzem. To nie koniec! Jeśli uważnie przeczeszemy świat, natrafimy również na zapomnianą zbrojownię, a w niej pradawną zbroję… ale wspomniałem o marchewce. Aby ją zdobyć będzie trzeba sporo się nachodzić i naszukać. (warto!)

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_17-1024x576

Gdyby zdarzyło się tak niefortunnie, że zaspokoimy nasze torby materiałami na majsterkowanie przy maszynach, broniach albo zabraknie miejsca na gromadzenie napotkanych dóbr – nie musicie się martwić. Twórcy przewidzieli rozwiązanie. Jeśli zapolujecie na zwierzęta, dzięki skórom, kościom, ościom uzyskacie dostęp do pojemniejszych toreb, plecaków, kołczanów. Za punkty umiejętności w drzewku z kolei znajdziecie umiejętności typu Chomik, procentowo powiększające pojemność kieszeni na surowce, czy z gałęzi leczniczej – apteczki na zioło. Farmcie a będzie wam dane.

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_15-1024x576

Wspomnieliśmy o ulepszaniu, walucie w grze. Wiecie już, że będzie potrzebna. Jak ją zatem zdobyć? Skąd amunicja, strzały, gluty lodu, kule ognia? Trzeba sobie nazbierać lub wykuć. Czyli, jak Rostu przykazał, zbieramy nad rzekami lecznicze rośliny, w krzakach drewno morszczyna, z pokonanych maszyn części wszelakie. Okruchy metalu tu i tam, czy to z maszyn, czasem po wklepaniu napotkanemu zbójowi, czasem ze skrzynki (hej, miastowi handlarze to niezłe cwaniaki, lubią hazard, pytaj o ofertę skrzynek i darmowych próbek). Jeśli macie w sobie coś z krasnoluda i nie przejdziecie obojętnie obok leżącego na wyciągniecie ręki łupu, nie będziecie się nudzić ani mieć problemów z wykuciem na szybko dodatkowych strzał. Na zwrócenie uwagi zasługuje też możliwość zapolowania na drobne zwierzęta. Część napotkamy i dostrzeżemy gołym okiem, część (np. ryby), będzie trzeba namierzyć wpierw naszym drobnym urządzeniem – Fokusem. Miłym dodatkiem jest wykorzystanie przez grę ukształtowania terenu. Jeśli zabijemy jakieś zwierzę lub pokonamy maszynę, a wydarzy się to przykładowo na zboczu góry, nasz łup zacznie turlać się w dół.

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_14-1024x576

Mapa świata w miarę naszych podróży będzie się powiększać. Na szczęście nie trzeba wszędzie chodzić na własnych nogach. Gdy odkryjemy jakiś obszar, istnieje szansa, że będzie na nim ognisko. Gdy raz do niego dotrzemy, najczęściej będzie możliwość wrócić do niego dzięki opcji podróży, dostępnej z poziomu mapy. Większe obszary mapy odkrywamy dzięki zdominowaniu maszyny typu Żyraf. Przemierza ona dany obszar i zbiera informacje o nim, po przejęciu kontroli nad nim uzyskamy dostęp do zgromadzonych przez nią danych – całkiem przydatna opcja. Na średnie odległości mamy jeszcze alternatywnie możliwość zdominowania wierzchowca, jest kilka rodzajów maszyn, które można ujeżdżać!

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_12-1024x576

Lokacje wyglądają na dopracowane. Nie miałem wrażenia, że trafiam w miejsce zrobione na szybko, byleby zapchać dziurę. A o dziurach mówiąc – nie udało się trafić w miejsce bez wyjścia i zaciąć się na tyle poważnie aby jedyną opcją była teleportacja do innej lokacji. Przyjemnie pokonuje się przeszkody typu powalone drzewa, rozpięte liny. Może zbyt łatwo przychodzi dostanie się na szczyty. Pionowe ścieżki prowadzą praktycznie prosto do celu i w większości ich przejście polega na ustaleniu punktu startowego i utrzymania słusznego kierunku.

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_11-1024x576

Dla lubiących dokładnie przeczesywać nowe miejsca, twórcy gry przygotowali sporo zakamarków, bocznych ścieżek, w które warto zajrzeć. Znajdziecie tam często jakieś przydatne drobiazgi. Czasem to surowce, czasem jakiś okruch metalu. Pokonaną maszynę a w niej łupy: specjalne kolekcjonerskie przedmioty, za które można uzyskać dobrą cenę od kupców w miastach oraz smaczki fabularne – dzięki fokusowi będziecie mogli odczytać starożytne dzienniki i obejrzeć holograficzne nagrania przedwiecznych. Czasami traficie na tereny – widokówki, gdzie dodatkowo można zobaczyć większy teren takim, jakim był onegdaj. Jeśli nie macie takiego zacięcia, prawdopodobnie nigdy nie uda Wam się dostać do pradawnej zbroi!

[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - HorizonZeroDawn_8-1024x576

Sztuczna inteligencja nie jest zła, maszyny nie idą tępo na rzeź. Jeśli rozstawisz na łowach pułapkę z lin, spróbują ją ominąć. Czasami skrypt nie robi szału, można dostrzec schemat i wykorzystać go, jak w każdej innej grze. Niektóre kulminacyjne momenty zadań się dłużą, vide wspomniana wcześniej walka z potężną maszyną, gdziem przeklinał brak wprawy z łukiem. To tak, aby się czegoś przyczepić i wypunktować to na minus. Generalnie, grając bez ciśnienia i lubiąc zarówno odkrywać fabułę jak i rozwijać postać i zawalczyć, czas zleci Wam szybko i przyjemnie. Jeśli szukacie naprawdę ładnej gry, w której decydujecie o tym co i kiedy zrobicie, jeżeli lubicie klimaty postapokaliptyczne, gry, gdzie nie tylko wklepiecie napotkanym przeciwnikom ale i poznacie ciekawą historię rozwijając swoją postać – to pozycja, której warto dać szansę!

Plusy:
  • Dopracowany graficznie świat
  • Interesująca postapokaliptyczna fabuła
  • Rozbudowany świat
  • Sporo ukrytych miejsc, przedmiotów
  • Duża swoboda w podróżowaniu po mapie
Minusy:
  • Faworyzowanie łuku jako broni
  • Czasem przewidywalne AI mobów
  • Historia mogła by być dłuższa!
Ocena ogólna
5 [Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - 1star[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - 1star[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - 1star[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - 1star[Recenzja] Horizon Zero Dawn: Complete Edition - ziemia nie należy już do nas - 1star
Horizon Zero Dawn: Complete Edition, ,

Platformy: PS4
Rok wydania: 2017
Producent: Guerrilla Games/SCEE

Zobacz również

volix
One man army. Programista i wieloletni gracz Lineage II, mistrz gry w projektach MMORPG, takich jak Ogg.re, Allseron (lata 2004-2018). Docenia dobrą fantastykę, jak np. świat Brandona Sandersona czy Thorgala. Mimo upływu lat wciąż darzy sentymentem mangę i anime, z którymi przygodę zaczął od Dragon Balla. To zaowocowało powstaniem serwisu A-F.pl (Od 2000 roku). Obecnie dla odmiany relaksuje się poznając konsole PlayStation 4 i Nintendo Switch!